KOŚCIÓŁ JEZUSA CHRYSTUSA

Utworzenie i misja Kościoła

Na początku swojej działalności Jezus zgromadził przy sobie małe grono uczniów. Przekazywał im naukę o życiu, zasadach moralnych, sprawach ostatecznych. Na ich oczach czynił cuda, uzdrawiał chorych i wypędzał złe duchy z ludzi. Wszystko po to, aby uwierzyli, że jest Synem Bożym, Zbawicielem, który miał przyjść na świat. Najważniejszym apostołem jest Piotr. Jezus powiedział do niego: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mt 16). Jezus na wierze i miłości Piotra zbudował Kościół. On jest najważniejszym apostołem Jezusa, inni apostołowie pomagali mu w wypełnianiu zadań powierzonych przez Jezusa. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus powiedział do apostołów: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28).

Po wstąpieniu Jezusa do nieba Bóg zesłał Ducha Świętego na apostołów zebranych w wieczerniku. Po tym wydarzeniu apostołowie poszli w różne strony świata, aby głosić naukę Jezusa. Tak czynili też ich kontynuatorzy, czyli następni papieże i biskupi. Papież jest następcą świętego Piotra, który święci biskupów (czyli następców apostołów), a ci z kolei święcą księży. Wszystko po to, aby dalej głosić naukę Jezusa, udzielać sakramentów i prowadzić ludzi przez życie doczesne do zbawienia.

Jak określany jest Kościół?

Kościół jako mistyczne Ciało Jezusa. Ludzie, którzy uwierzyli w Boga i przyjęli chrzest stali się członkami Kościoła. Kościół jest żywym organizmem, którego Jezus jest głową a ludzie ochrzczeni są jego członkami i dziećmi Bożymi.

Kościół (gr. ecclesia) to wspólnota ludzi wierzących ilekroć gromadzą się wierni na liturgii jest to zgromadzenie zwołane przez Boga, jest to święte zgromadzenie, które napełnia i ożywia Duch Święty.

Co dokonuje się w Kościele?

W Kościele dokonuje się nasze uświęcenie i umacniana jest nasza wiara w Boga. Dokonuje się to poprzez słuchanie Słowa Bożego i kazań oraz przyjmowanie sakramentów świętych. Najczęściej korzystamy z sakramentów eucharystii (msza św) i spowiedzi. Dzięki tym sakramentom Bóg oczyszcza człowieka, umacnia go i prowadzi do nieba.

Dzięki temu, że w kościele wyjaśniane jest Pismo święte, każdy człowiek może lepiej rozumieć swoje życie, i może potem naśladować Jezusa w jego słowach i czynach.

Szczególnie ważna jest niedzielna msza św., na której katolik otrzymuje błogosławieństwo na nowy tydzień życia, mądrość, siłę do czynienia dobra, wprowadzania pokoju między ludźmi (zob. Mt 5) itp.

Powołanie ludzi wierzących

Człowiek wierzący ma dążyć do świętości, której źródłem i wzorem jest Jezus. Mimo swojej grzeszności i upadków człowiek powinien powstawać z grzechów poprzez szczerą spowiedź. W pierwszym liście Jana czytamy: „Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata”

Człowiek wierzący powinien postępować według nauki Jezusa, i nie wchodzić w świecki lub pogański styl życia narzucany przez ludzi, którzy gardzą ewangelią. „Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: Znam Go, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała. Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak, jak On postępował (…) Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki” (1J 2).

Człowiek jest słabym, kruchym stworzeniem. Żyje na ziemi jakiś okres czasu, a po wypełnieniu ziemskich dni umiera i odchodzi w wieczność. Aby dostać się do nieba należy przyjąć naukę Jezusa i być aktywnym członkiem Jego Kościoła, któremu przewodzi papież.

Ostatecznym powołaniem człowieka wierzącego jest niebo, czyli stan wiecznego szczęścia przeżywanego we wspólnocie z Trójcą Świętą, Matką Bożą, aniołami i ludźmi zbawionymi. Jezus powiedział: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (J14).

Miejsce katolika w Kościele

Jezus chce, abyśmy byli jego przyjaciółmi, i budowali lepszy świat – czyli rozszerzali Królestwo Boże. Jezus powiedział do wiernych mu uczniów: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję (J 15). Jezus chce, abyśmy mu zaufali, a on nas poprowadzi, ochroni, zadba o wszystkie nasze sprawy: „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6).

Człowiek wierzący nie powinien traktować Kościoła jako instytucji jednej z wielu, w której świadczy się usługi religijne. Każdy wierzący powinien brać odpowiedzialność za tworzenie wspólnoty Kościoła, powinien służyć danymi przez Boga talentami i duchowymi darami. Aby umacniać swoją wiarę i duchowo się rozwijać warto zaangażować się w jakąś odpowiednią dla siebie mniejszą wspólnotę wiernych, np. Oaza, Odnowa w Duchu Świętym, Neokatechumenat, Harcerstwo katolickie – Zawisza, krąg biblijny, grupa ministrancka i inne wspólnoty religijne.

Konsekwencje odrzucenia nauki Jezusa. Co mówi o tym Pismo św. ?

Bóg poprzez Jezusa – jego święte życie, śmierć i zmartwychwstanie otworzył przed każdym z nas niebo. Jednak dar zbawienia człowiek może odrzucić. Chrześcijanin, który poważnie traktuje Jezusa nie może być bierny i leniwy w sprawach Bożych. A jeśli tak jest, to zazwyczaj jego wiara słabnie. Taki człowiek raczej krytykuje błędy ludzi Kościoła, a sam nie chce się nawracać; słucha bardziej polityków, dziennikarzy i swoich idoli niż nauczania Kościoła. Wybiera sobie z ewangelii i nauczania Kościoła tylko to, co mu pasuje. Pisze o tym św. Paweł w liście do Tymoteusza: „Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie! (2 Tm 4)

Jezus powiedział do apostołów, którzy otrzymali mandat głoszenia Jego nauki: „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (Łk 10). Pogarda dla nauki Kościoła jest pogardą okazaną Jezusowi. Tym, którzy wstydzą się wyznawać wiarę wobec ludzi Jezus mówi: „Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów” (Łk 9).

Karę wiecznego potępienia mogą otrzymać ludzie nie tylko wrodzy Jezusowi, zwalczający naukę Kościoła, ale także ludzie przeciętni w wierze i miłości, obojętni wobec Ewangelii. Jezus mówi takim osobom: „Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust” (Ap 3). Wiara w Boga domaga się świadectwa w życiu codziennym, zaangażowania w różne posługi w kościele. „Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków” – pisze św. Jakub (Jk 2). Ludzie ochrzczeni i znający naukę Jezusa, ale nieposłuszni wobec nauki płynącej z Pisma św. mogą znaleźć się w tragicznej sytuacji na wieki: „A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 8).

Opracowanie – ks. dr Andrzej Sereda