PRZYGOTOWANIE DO SPOWIEDZI

WPROWADZENIE

Dojrzałe przygotowanie do spowiedzi wyraża się w postawie szczerego pragnienia oczyszczenia, nawrócenia się oraz chęci osiągnięcia głębszej, osobowej przyjaźni z Bogiem. Przygotowując się do spowiedzi należy stanąć w prawdzie wobec Boga i siebie. Przy takim podejściu nabiera sensu przypominanie sobie grzechów, ich liczenie i „ważenie” (grzech lekki czy ciężki) oraz szczere wyznanie ich przed kapłanem. Warto przypomnieć sobie najpierw podstawowe kwestie związane ze spowiedzią.

Definicja grzechu. Grzech jest to świadome i dobrowolne złamanie przykazania Bożego lub kościelnego. Rozróżniamy grzechy ciężkie i lekkie. Grzechy są popełniane: myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem.

Grzech ciężki (śmiertelny) jest czyniony świadomie, dobrowolnie i dotyczy sprawy poważnej, tzw. materii ciężkiej. Powoduje różnorodne i poważniejsze szkody fizyczne, psychiczne, duchowe, społeczne (wobec siebie i innych), dlatego w trakcie spowiedzi należy podać ich liczbę. Szkody materialne, krzywdy wyrządzone osobom słabszym, biedniejszym są okolicznościami bardziej obciążającymi grzeszącego. Grzechem ciężkim jest np. profanacja w sferze sakralnej, bluźnierstwo, magia, wróżbiarstwo, opuszczenie Mszy św. w niedziele lub święto nakazane z własnej winy, poważna kłótnia, pobicie kogoś, nadużycie alkoholu, szkodliwe zażycie narkotyku (bez wskazań medycznych), stosowanie antykoncepcji, masturbacja, cudzołóstwo, oglądanie pornografii, kłamstwo które wyrządziło komuś większe szkody, kradzież pewnej sumy pieniędzy/droższej rzeczy, podtrzymywana silniejsza zazdrość, i inne.

Grzech lekki (powszedni) jest też czyniony świadomie i dobrowolnie, ale dotyczy materii lekkiej, szkody są małe, np. spóźnienie się na Mszę św., mała sprzeczka, drobna kradzież (np. używany ołówek; 1 zł), kłamstwo w błahej sprawie, które nie wyrządziło nikomu szkody lub szkodę małą, odrzucona krótka myśl nieczysta, słabsza i krótka zazdrość itp. Grzechem lekkim może być również nieświadomie lub/i niedobrowolnie złamanie jakiegoś przykazania w materii ciężkiej. Tego typu sytuacje zdarzają się rzadziej. Poprzez grzech lekki nie traci się stanu łaski uświęcającej, ale osłabia się swoją duszę i więź z Bogiem.

Skutki grzechu ciężkiego. Jeśli ktoś popełni grzech ciężki, to traci stan łaski uświęcającej – czyli więź z Bogiem. Duchowe wnętrze człowieka napełnia się wielką ciemnością. Poprzez ten grzech człowiek popada pod władzę diabła, a na wypadek nagłej śmierci naraża się na utratę zbawienia. Dlatego ze spowiedzią nie można zwlekać. Grzech ciężki zadaje ból duszy człowieka, wprowadza zamęt, smutek, niepokój, czyni szkody w relacjach z ludźmi.

Skutkiem popełniania grzechów ciężkich może być również dręczenie lub zniewolenie przez złe duchy. Zdarzyć się to może w sytuacji, gdy osoba uparcie trwa w jakimś grzechu ciężkim, w uzależnieniu, i nie podejmuje poprawy albo popełniła poważne wykroczenie, głównie w zakresie I Przykazania. W takiej sytuacji potrzebne jest gruntowne nawrócenie (zob. pięć warunków spowiedzi). Gdyby niepokojące objawy (np. nieuzasadnione lęki, duże trudności duchowe pomimo chęci trwania przy Bogu) utrzymywały się można porozmawiać z kapłanem, który może pomodlić się wstawienniczo lub udzieli porady.

Przebaczenie. W razie potrzeby, przed spowiedzią należy wyrzec się chęci odwetu, trwania w nieprzebaczeniu w odniesieniu do jakiejś osoby. Jest to ważny akt człowieka otwierający Bogu możliwość uzdrowienia i przebaczenia grzechów. Jezus powiedział: „A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze”(Mk 11,25). Ważna jest tutaj świadoma decyzja o przebaczeniu, i zawierzenie Bogu trudnej sprawy. Będzie ono ważne pomimo doświadczanych negatywnych emocji. Można to uczynić następująco:

Panie Jezu przebaczam (komu)…… to że…… Tobie dobry Jezu oddaję te trudne dla mnie sprawy. Chcę, aby ten akt przebaczenia otworzył mnie na działanie Bożej miłości oraz na innych ludzi. Uzdrów mnie Jezu z doznanych zranień oraz ich skutków. Miłosierny Panie zwyciężaj we mnie mocą swej miłości. Amen (warto połączyć to z różańcem lub koronką do BM).

Pięć warunków dobrej spowiedzi. Aby sakrament pojednania i pokuty owocował w naszym życiu należy systematycznie do niego przystępować, minimum kilka razy w roku. Zaleca się spowiedź co miesiąc, a na pewno wcześniej, jeśli popełni się grzech ciężki. Jeżeli w twoim życiu była kiedyś spowiedź nieważna (było świadome zatajenie grzechu ciężkiego), to należy wrócić do ostatniej ważnie odprawionej spowiedzi, i wyznać grzechy z całego tego okresu. Przed spowiedzią należy wypełnić kilka warunków, aby była ważna i owocna, tj. rachunek sumienia, żal za grzechy, postanowienie poprawy, szczera spowiedź, a po spowiedzi zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu. Rozpocząć warto od modlitwy do Ducha Świętego, prosząc o Jego światło.

Rachunek sumienia. Dotyczy okresu od ostatnio ważnie odprawionej spowiedzi. Jeśli spowiedź była dawno, np. ponad pół roku temu, albo grzechów jest dużo, to zaleca się spisać je, i z kartką przystąpić do spowiedzi. Zwrócić trzeba szczególną uwagę na popełnione grzechy ciężkie, i choćby w przybliżeniu znać ich ilość. Osobom, które zaczynają głębszą pracę nad sobą zaleca się, aby skorzystali z bardziej szczegółowego rachunku sumienia. Słabością czynienia rachunku sumienia „z głowy” jest to, że przypominamy sobie te grzechy, które częściej popełniamy, i te, które znamy. W taki sposób można nie poddać krytycznej ocenie niektórych swoich zachowań czy aktywności wewnętrznych, które obiektywnie są wykroczeniem. Wtedy z własnego zaniedbania nie rozpoznaje się grzechu, a w konsekwencji nie widzi się potrzeby poprawy. Należy również zwrócić uwagę na grzechy lekkie, zwłaszcza jeśli są popełniane często. Gdy się nad nimi nie pracuje, to z biegiem czasu skutkiem może być poważny upadek.

Żal za grzechy. Najlepiej jak się potrafi należy przeprosić Boga za popełnione grzechy. Do Boga należy odnosić się jako do źródła miłości, dobroci, cierpliwości do nas.

Mocne postanowienie poprawy. Należy podjąć decyzję nawrócenia się, czyli odwrócenia od konkretnych grzechów, ku życiu w prawdzie, miłości, uczciwości, czystości duchowej itp. Poznając swoje główne wady i grzechy, złe przyzwyczajenia warto wyznaczyć konkretne zadania jak to zmienić. W razie potrzeby należy wyrzec się grzesznych postaw (np. rozwiązłości, pychy), fałszywych idei (przeciwnych Ewangelii i nauczaniu Kościoła), zerwać kontakty z niewłaściwymi ludźmi (np. okultystami, członkami sekt), duchowo toksycznych praktyk (np. różnych form okultyzmu, ćwiczeń związanych z duchowością religii Wschodu). Można to uczynić w następujący sposób:

W imię Jezusa, mocą udzielonego mi chrztu świętego w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego wyrzekam się (podaj w co się uwikłałeś)…… Panie Jezu żałuję za to, przebacz mi. Postanawiam się poprawić. Chcę abyś…..(np. uleczył mnie, królował w moim życiu). Amen

Jeśli posiada się „toksyczne” przedmioty, które przyczyniają się do osłabiania ludzkiego ducha i więzi z Bogiem, to należy je zniszczyć i wyrzuć, np. amulety, karty do wróżb, przedmioty do radiestezji, książki/gazety z magią/wróżbiarstwem, przedmioty związane z obcymi kultami, gry demoniczne lub magiczne, pliki lub płyty z muzyką satanistyczną, narkotyki, materiały pornograficzne itp.

Szczera spowiedź. Należy szczerze i w sposób jasny, zrozumiały wyznać popełnione grzechy, nic nie zatajając, np. z lęku czy wstydu (wtedy spowiedź byłaby nieważna, świętokradzka). Przy wyznaniu grzechów ciężkich należy podać ich ilość (przynajmniej w przybliżeniu) – wtedy spowiednik pozna sytuację osoby, i może dać odpowiednią naukę. Zaleca się, aby wyznawać grzechy lekkie. Jeśli ktoś zapomni wyznać grzech ciężki, to spowiedź będzie ważna, ale należy go wyznać na spowiedzi następnej.

Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Z miłości do Boga należy jak najwcześniej wypełnić zadaną pokutę. Wszelkie zniewagi wyrządzone Bogu naprawić przez uczynki pobożne. Trzeba poprzez niedzielne Msze św., codzienną modlitwę utrzymywać serdeczną więź z Bogiem oraz unikać wszelkich okazji do grzechu. Zadośćuczynienie bliźniemu polega na naprawieniu zła, krzywdy zadanej przez grzech w każdej dziedzinie, np. przeproszenie kogoś, modlitwa za osobę, której się złorzeczyło, odwołanie kłamstwa, oddanie rzeczy skradzionej, wynagrodzenie za poniesione straty.

Owoce sakramentu spowiedzi. Bóg udziela w tym sakramencie łaski odpuszczenia grzechów (co otwiera drogę do zbawienia), uświęcenia, umocnienia na dobrej drodze życia, łaski uzdrowienia wewnętrznego, daru radości, pokoju, mocy do pokonywania zła i pokus itd. Wykonane zadośćuczynienie poprzez naprawienie wyrządzonych komuś krzywd moralnych czy strat materialnych jest również dobrym owocem spowiedzi, gdyż wprowadza ład i sprawiedliwość. Po dobrze odprawionej spowiedzi Jezus Chrystus zaprasza nas, abyśmy jednoczyli się z Nim poprzez przyjęcie Komunii św. Jest to największy dar, w którym Bóg jeszcze bardziej nas uświęca, umacnia i uzdrawia. Mając na sumieniu grzechy lekkie można przyjąć Komunię św., ale za te grzechy trzeba przeprosić Boga w akcie pokuty na początku Mszy św.:„spowiadam się Bogu wszechmogącemu …”.

Zachęta do spowiedzi. Słowa Jezusa Chrystusa do św. Faustyny: „Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia mojego, zawsze spływa na twoją duszę moja krew i woda, która wyszła z serca mojego, i uszlachetnia twą duszę. Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski. Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia. Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności mojej nie ma granic. Strumienie mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska moja odwraca się od nich do dusz pokornych”. (Dz, nr 1602)

„Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce moje, gdy oni wracają do mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili serce moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem moim, wpadną w sprawiedliwe ręce moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła…”. (Dz, nr 1728).

RACHUNEK SUMIENIA

Czy pragnę szczerze nawrócić się oraz osiągnąć głębszą przyjaźń z Bogiem? Kiedy była ostatnio ważnie odprawiona spowiedź? Czy zadana pokuta została wypełniona?

Czytając poniższe pytania, pomyśl, przypomnij sobie: czy ja jako człowiek i katolik?:

a. Dekalog (na podstawie Katechizmu Kościoła Katolickiego)

I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną. Czy dbałem o utrzymanie żywej więzi z Bogiem? Czy starałem się bardziej Go miłować, wierzyć w Niego, pokładać w Nim nadzieję? Czy oddawałem Bogu należną cześć i uwielbienie (w modlitwie, w czasie Mszy św., nabożeństwach)? Czy codziennie modliłem się do Boga – rano i wieczorem? Czy starałem się o pogłębienie swojej wiary poprzez czytanie Pisma św., lekturę religijną itp.? Czy ufałem Bogu w różnych problemach życiowych? Czy poddawałem się rozpaczy i zwątpieniu? Czy szanowałem osoby, miejsca i przedmioty Bogu poświęcone, np. kościoły, kapliczki, cmentarze, figury Jezusa, Matki Bożej lub Świętych, krzyże, ikony, Pismo św.? Czy dokonałem profanacji czynności liturgicznych, Komunii św., przedmiotu lub miejsca Bogu poświęconego? Czy świętokradzko potraktowałem sakrament, np. świadome zatajenie grzechu ciężkiego na spowiedzi (kiedy to było?), przyjęcie Komunii św. w stanie grzechu ciężkiego?

Czy krytykowałem prawdy wiary i naukę Kościoła? Czy odwodziłem innych od Boga, praktyk religijnych? Czy buntowałem się przeciwko Bogu? Czy należałem do organizacji ateistycznej, grupy satanistycznej, sekty? Czy narażałem się na utratę wiary poprzez utrzymywanie kontaktów z okultystami, satanistami lub uczestnictwem w spotkaniu niechrześcijańskiej grupy religijnej, sekty? Czy posiadałem przedmioty obcych kultów: maski, figurki, obrazy, papirusy? Czy akceptowałem idee obcych religii, np. reinkarnację, możliwość samozbawienia się poprzez odpowiednią wiedzę i ćwiczenia? Czy stosowałem praktyki związane z obcymi religiami (np. joga, zen, medytacje wschodnie, mantrowanie)? Czy szukałem tajemnej duchowej mocy/energii (np. w ramach sztuk walki)? Czy angażowałem się w pogańskie zwyczaje, np. Halloween.

Czy ubóstwiałem coś, co nie jest Bogiem, np. pieniądze, władzę, przyjemności (bałwochwalstwo)? Czy przyzywałem tzw. ducha-przewodnika, ducha opiekuńczego? Czy bezpośrednio zwracałem się do diabła? Czy zawarłem jakiś układ z diabłem? Czy czytałem publikacje satanistyczne? Czy narażałem się na utratę wiary poprzez materiały internetowe, książki, filmy wrogie dla wiary katolickiej? Czy czytałem gazety, książki z wróżbiarstwem, magią, ezoteryką (wiedza tajemna)? Czy słuchałem muzyki skażonej satanizmem, okultyzmem (są tutaj: bluźnierstwa, agresja, fascynacja sferą śmierci, demoralizacja, profanacje, okultystyczne symbole)? Czy grałem w gry demoniczne lub magiczne?

Czy uwikłałem się w jakieś formy okultyzmu, np. feng shui, praca z czakrami, telepatia, radiestezja (wahadlarstwo, różdżkarstwo, odpromienniki)? Czy korzystałem z jakiejś formy wróżbiarstwa, np. horoskopy, astrologia, numerologia, chiromancja, jasnowidztwo, wróżenie z kart, czytanie senników? Czy uczestniczyłem w wywoływaniu duchów? Czy stosowałem magię? Czy korzystałem z usług wróżbitki, spirytysty? Czy zamiast powierzać się Bogu nosiłem i wierzyłem w moc talizmanów, amuletów? Czy uwikłałem się lub swoje dziecko w uzdrowicielstwo okultystyczne: czy korzystałem z usług bioenergoterapeuty, homeopaty, jakiegoś „uzdrowiciela”? Czy korzystałem z metody uzdrowicielskiej opierającej się na jakimś systemie religijno-filozoficznym Wschodu (np. reiki, akupunktura, wschodnie masaże energetyczne)? Czy korzystałem z magicznych form ludowych, np. wylewanie wosku, jajka, palenie lnu, odczynianie itp.? Czy wierzyłem w przesądy (np. związane z kominiarzem, czarnym kotem)? Czy złorzeczyłem komuś, rzuciłem urok (osobiście albo prosząc o to okultystę)?

II. Nie będziesz brał imienia Pan Boga Twego na daremno. Czy ze czcią, szacunkiem wymawiałem imię Boga, Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i imiona Świętych? Czy godnie zachowywałem się w miejscach świętych i w czasie nabożeństw? Czy wobec innych osób wyrażałem swoje przywiązanie do Boga, dawałem odważne świadectwo wiary? Czy nosiłem na sobie poświęcony krzyżyk lub medalik jako znak więzi z Bogiem? Czy dbałem, aby w domu były poświęcone krzyże, obrazy religijne? Czy wypowiadałem przeciw Bogu, Świętym, rzeczom poświęconym Bogu (obrazy, figury) słowa nienawiści, szyderstwa (bluźnierstwo)? Czy traktowałem magicznie imiona Boże, np. do zaklęć, praktyk magicznych? Czy złożyłem fałszywą przysięgę odwołując się do Boga?

III. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Czy opuściłem z własnej winy Mszę św. w niedzielę lub w święto nakazane? Czy spóźniłem się na Mszę? Czy brałem w niej pobożny i czynny udział? Czy przeszkadzałem innym w skupieniu w czasie Mszy św.? Czy w niedzielę powstrzymywałem się od prac i zajęć niekoniecznych, które przeszkadzają we właściwym przeżywaniu dnia świętego (np. remont, zakupy)? Czy odpoczywałem w niedzielę fizycznie i duchowo? Czy znajdowałem w niedzielę czas na duchowy wzrost (modlitwa osobista, lektura religijna, refleksja chrześcijańska)? Czy spędzałem w niedzielę czas z rodziną, bliskimi? Czy w niedzielę starałem się wykonywać dobre uczynki, zwłaszcza wobec ludzi chorych, starszych? Czy znieważyłem dzień święty przez pijaństwo lub udział w grzesznych rozrywkach? Czy przeszkadzałem innym w świętowaniu niedzieli? Czy zmuszałem moich pracowników do pracy w niedziele lub święta nakazane?

IV. Czcij ojca swego i matkę swoją. Obowiązki dzieci: Czy okazywałem swoim rodzicom miłość i szacunek? Czy byłem posłuszny rodzicom, wychowawcom? Czy buntowałem się na rodziców? Czy modliłem się za rodziców/dziadków? Czy odnosiłem się do rodziców/dziadków w sposób ubliżający, kłóciłem się z nimi, obmawiałem ich? Czy pomagałem rodzicom w potrzebie, w chorobie?

Obowiązki rodziców: Czy poświęcałem dzieciom wystarczającą ilość czasu? Czy z szacunkiem i miłością odnosiłem się do dzieci? Czy modliłem się za dzieci? Czy nie szkodziłem dzieciom na zdrowiu fizycznym, psychicznym? Czy kształtowałem u dzieci ducha służby, panowania nad sobą, uczciwości, życia w prawdzie? Czy od wczesnego dzieciństwa przekazywałem dzieciom wiarę w Boga, uczyłem modlitwy, wyjaśniałem sprawy religijne? Czy kształtowałem u nich moralnie prawidłowe postawy? Czy interesowałem się tym, co czytają, co oglądają, czego słuchają, z kim utrzymują więzi? Czy wychowywałem dzieci do uczestnictwa w życiu Kościoła (np. zabieranie dzieci na niedzielne Msze św., angażowanie do grupy ministrantów, scholi itp.)? Czy dawałem dzieciom dobry przykład poprzez okazywanie miłości i szacunku do małżonka, modlitwę w domu, regularne uczęszczanie na Msze św.? Czy roztropnie wspierałem dzieci w wyborze szkoły, zawodu, stanu życia? Czy z delikatnością wspierałem dzieci w wyborze małżonka poprzez dobre rady? Czy nie przeszkadzałem dzieciom w tych wyborach poprzez nadmierne ingerowanie?

Obowiązki wobec ojczyzny: Czy szanowałem tradycje chrześcijańskie i narodowe? Czy z szacunkiem mówiłem o ojczyźnie? Czy głosowałem w wyborach? Czy dbałem o dobro wspólne poprzez uczciwą pracę, zachowanie sprawiedliwości w życiu publicznym?

V. Nie zabijaj. Czy troszczyłem się należycie o własne zdrowie? Czy usiłowałem popełnić samobójstwo? Czy pobiłem kogoś? Czy zabiłem człowieka? Czy zachęcałem, namawiałem do aborcji? Czy zabiłem człowieka nienarodzonego (aborcja)? Czy stosowałem środki wczesnoporonne lub namawiałem do ich stosowania? Czy poddałem się lub zachęcałem do zapłodnienia in vitro (niegodziwy sposób zapłodnienia, manipulowanie ludzkim życiem, zamrażanie i niszczenie nadliczbowych zarodków)? Czy namawiałem do eutanazji? Czy opowiadałem się za zabijaniem? Czy życzyłem sobie lub bliźniemu śmierci? Czy szkodziłem zdrowiu psychicznemu jakiejś osoby poprzez: szyderstwo, złorzeczenie, szantaż, wszczynanie kłótni, napastliwość, agresję? Czy przeklinałem? Czy żyłem w gniewie, nienawiści? Czy podtrzymywałem brak przebaczenia jakiejś osobie? Czy szkodziłem sobie na zdrowiu poprzez, np. nadmiar jedzenia, głodzenie się, palenie tytoniu, upicie się alkoholem, przeciążenie pracą, szkodliwe zażycie narkotyku (bez wskazań medycznych), nadużycie leków? Czy przyczyniłem się do szkodzenia zdrowiu innej osoby (np. rozprowadzanie narkotyków, nachalne namawianie do picia alkoholu, palenia papierosów)? Czy szkodziłem sobie oglądając z upodobaniem film przesycony przemocą, horror? Czy grałem w gry z zabijaniem? Czy szanowałem miłość, przyjaźń pomiędzy innymi ludźmi? Czy gardziłem innym człowiekiem? Czy ratowałem bliźniego w zagrożeniu, udzieliłem mu pomocy? Czy lekkomyślnie narażałem swoje zdrowie i życie na szkody? Czy przestrzegałem zasad bezpieczeństwa na drodze, w pracy? Czy prowadziłem pojazd będąc pod wpływem alkoholu, narkotyku? Czy szanowałem przyrodę, zwierzęta?

VI. Nie cudzołóż. Czy pracuję nad sobą, aby lepiej rozumieć siebie i kształtować w sposób czysty własną płciowość? Czy korzystałem z materiałów erotycznych, pornograficznych (strony internetowe, gazety, filmy)? Czy przekazywałem innym tego rodzaju materiały? Czy prowadziłem nieprzyzwoite rozmowy? Czy opowiadałem nieczyste kawały? Czy popełniłem grzechy nieczyste ze sobą (masturbacja)? Czy w kontakcie z osobą płci przeciwnej przekraczałem granice dopuszczalnego okazywania czystej serdeczności, i pobudzałem sferę cielesną i psychiczną? Czy miałem przedmałżeńskie stosunki seksualne? Czy we współżyciu nadużywałem praw małżeńskich (np. stosunki przerywane, środki poronne, antykoncepcyjne, niegodziwe akty seksualne)? Czy dokonałem zdrady małżeńskiej (cudzołóstwo)? Czy podejmowałem współżycie seksualne w małżeństwie w stanie nietrzeźwym? Czy dokonałem aktu przemocy o charakterze seksualnym (gwałt)? Czy planowałem i zmierzałem do rozwodu? Czy rozwiodłem się, i byłem winny lub współwinny tej sytuacji? Czy żyłem w tzw. wolnym związku? Czy wciągałem w przeżycia erotyczne/seksualne osoby nieletnie? Czy miałem czyny homoseksualne?

VII. Nie kradnij. Czy w zarządzaniu dobrami materialnymi kształtowałem cnotę sprawiedliwości i miłości braterskiej? Czy unikając egoizmu usłużyłem bliźnim ze swego mienia? Czy byłem miłosierny i okazałem pomoc materialną ludziom biednym lub potrzebującym? Czy ukradłem cudzą rzecz, pieniądze? Czy wyrządziłem szkodę przez lenistwo, niedotrzymanie umowy, ustalonych terminów? Czy zatrzymałem rzecz znalezioną lub pożyczoną? Czy zniszczyłem cudzą własność? Czy oddałem dług? Czy kupiłem albo sprzedałem rzecz skradzioną? Czy dałem, brałem łapówkę? Czy byłem uczciwy w handlu? Czy wynagrodziłem komuś za poniesione straty? Czy wzbogaciłem się materialnie cudzym kosztem? Czy wynagradzałem sprawiedliwie za pracę? Czy przywłaszczyłem lub wykorzystałem w celu prywatnym własność przedsiębiorstwa? Czy przyczyniłem się do nadmiernych wydatków, marnotrawstwa? Czy fałszowałem rachunki, czeki?

VIII. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Czy starałem się „żyć w prawdzie” w swoich słowach i czynach? Czy kłamałem? Czy osądzałem lekkomyślnie? Czy bez potrzeby mówiłem o wadach lub grzechach bliźnich (obmowa, oczernianie)? Czy niesłusznie podejrzewałem w oparciu o słabe przesłanki? Czy byłem obłudny, dwulicowy wobec bliźniego? Czy zachowałem powierzoną mi tajemnicę albo sekret? Czy zachowałem tajemnicę zawodową? Czy dotrzymałem słowa, obietnicy? Czy mówiłem pochlebstwa (nieszczerze, opinie niezgodne z prawdą)? Czy stawałem po stronie kłamstwa (np. dla korzyści, z lęku)? Czy byłem wścibski, podsłuchiwałem (nie mając prawa do jakiejś wiedzy)? Czy doniosłem fałszywie? Czy fałszywie zeznawałem? Czy fałszowałem dokumenty?

IX. Nie pożądaj żony bliźniego swego. Czy walczyłem z pożądliwością cielesną poprzez modlitwę, samodyscyplinę? Czy dbałem o czystość spojrzenia na inną osobę? Czy moje myśli, wyobrażenia były czyste? Czy poprzez wstydliwość w gestach i ubiorze chroniłem intymność swojej osoby? Czy ubierałem się w sposób prowokujący, poprzez co mogłem stać się przyczyną grzesznych spojrzeń/pragnień innych osób? Czy zbytnio odsłaniałem swoje ciało (zwłaszcza w miejscach publicznych, sakralnych)?

X. Ani żadnej rzeczy, która jego jest. Czy powierzając się Opatrzności Bożej starałem się być „ubogim w duchu”, i wewnętrznie wolny wobec rzeczy ziemskich? Czy kształtowałem cnotę umiarkowania w stosunku do chęci posiadania rzeczy materialnych, rozwoju kariery itp.? Czy byłem chciwy, zachłanny na nowe rzeczy? Czy zazdrościłem innym ludziom posiadanych rzeczy, osiągnięć, stanowisk, talentów, darów Bożych? Czy zwalczałem zazdrość poprzez pielęgnowanie pokory i życzliwości wobec bliźnich? Czy miałem pragnienie popełnienia niesprawiedliwości, co mogłoby przynieść szkodę bliźniemu w jego dobrach doczesnych?

b. Siedem grzechów głównych. Pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew, lenistwo.

c. Przykazania kościelne. Czy je wypełniam? I. W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się do prac niekoniecznych. II. Przynajmniej raz w roku przystąpić do spowiedzi. III. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię św. IV. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach. V. Troszczyć się o potrzeby Kościoła.

d. Grzechy cudze. Namawiać kogoś do grzechu. Nakazywać grzech. Zezwalać na grzech. Pobudzać do grzechu. Pochwalać grzech drugiego. Milczeć, gdy ktoś grzeszy. Nie karać za grzech. Pomagać do grzechu. Usprawiedliwiać czyjś grzech.

e. Uczynki miłosierdzia. Czy je wypełniam? Uczynki miłosierne wobec ciała: Głodnych nakarmić. Spragnionych napoić. Nagich przyodziać. Podróżnych w dom przyjąć. Więźniów pocieszać. Chorych nawiedzać. Umarłych grzebać. Uczynki miłosierne wobec duszy: Grzeszących upominać. Nieumiejętnych pouczać. Wątpiącym dobrze radzić. Strapionych pocieszać. Krzywdy cierpliwie znosić. Urazy chętnie darować. Modlić się za żywych i umarłych.

Opracował: ks. dr Andrzej Sereda